Dowcipy


Dowcipy z kategorii "2"

Przychodzi baba do lekarza: - Powinna pani jeść dużo owoców i to najlepiej bez obierania. Baba dziękuje za diagnozę i zbiera się do wyjścia. - A tak a propos, jakie owoce pani jada najczęściej? - pyta lekarz. - zobacz

-Co ci się stało w oko? -Dostałem śrubokrętem od Kowalskiej. -Przez przypadek? -Nie, przez dziurkę od klucza. - zobacz

-Dlaczego pani wpatruje się w moją bieliznę? -pyta Kowalska sąsiadki. -Czy pani swojej nigdy nie wiesza? Sąsiadka: Owszem, ale dopiero po wypraniu. - zobacz

-Dzień dobry sąsiadko, czy pani słyszała ostatnią wiadomość o Kowalskich? -Nie, nie słyszałam... -A ja słyszałam, że pani już słyszała. - zobacz

-Panie doktorze ja nie mam cycków! -A ja jaj... - zobacz

-Panie doktorze, mój mąż strasznie mnie obraził. -I dlatego musi mnie pani budzić w środku nocy? -Tak, bo teraz trzeba go będzie pozszywać. - zobacz

-Po co, sąsiadko, zainstalowała pani przy telewizorze lusterko wsteczne? -To duża wygoda. W ten sposób mogę obserwować męża przy zmywaniu naczyń! - zobacz

-To, co wiem i umiem, zawdzięczam nowemu budownictwu. -Dlaczego? -Za ścianą mieszkają bardzo inteligentni sąsiedzi - zobacz

-Z jakiego zwierzaka jest twoje futro? -Z małpy! -Wspaniałe! Wyglądasz, jakbyś się w nim urodziła! - zobacz

Baba przyprowadza córkę do ortopedy: -A teraz, Basiu, stań prosto, żeby doktor zobaczył jaka jesteś krzywa... - zobacz

Babie drzazga wlazła w pośladek. Przychodzi więc do lekarza i prosi o pomoc. -Zaraz temu zaradzimy - pociesza ją lekarz. - Proszę tymczasem usiąść sobie wygodnie - zobacz

Do lekarza przychodzi baba w ciąży. Lekarz patrzy wyczekująco, a baba mówi: -A, tak sobie zaszłam... - zobacz

Do lekarza przychodzi facet z żoną. - Panie doktorze, ja chyba jestem chory. Moja żona mnie w ogóle nie podnieca... - Proszę, niech pan wyjdzie do poczekalni... A pani niech teraz zdejmie stanik, majtki i położy się na leżance... no dobrze, może się pani ubrać. Woła męża. - Niech się pan nie martwi, jest pan zupełnie zdrowy. Ona mnie też nie podnieca. - zobacz

Do lekarza przychodzi grabarz i oświadcza, że baba już więcej nie przyjdzie, bo umarła. -No cóż, jaka była, taka była - myśli sobie lekarz - zawsze to jednak długoletnia pacjentka... Zaniosę jej kwiatki na grób. Stoi zamyślony lekarz nad grobem baby i nagle słyszy: -Panie doktorze, to ja! -Słucham? -To ja, baba! Niech mi pan da coś na robaki... - zobacz

Do lekarza przychodzi kilkunastoletnia dziewczynka. -Myślę, że będziemy się często widywać. -A to dlaczego? - pyta lekarz. -Ja jestem córką tej baby, która do pana przychodziła. - zobacz


« poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna »