Na biologii Pani prowadzi lekcję o chorobach zakaźnych i zagrożeniach dla osób kontaktujących się z chorymi. - Mój brat zachorował na szkarlatynę - pochwaliła się Marzenka. - To co Ty tu jeszcze robisz? - krzyknęła nauczycielka. - Możesz przynieść chorobę do klasy! idź szybko do domu. Po kilku dniach Marzenka zjawiła się w szkole. Pani pyta z troską: - Na jak tam brat? Wyzdrowiał? - Nie wiem. Jeszcze nie piał - odpowiada Marzenka. - On mieszka w Niemczech...
- A niektórzy tu wyrabiają prima debilis! - zobacz
Nauczyciel od fizyki wywołuje uczennicę do tablicy. Jej reakcja to dwa słowa: - O Jezu! Nauczyciel na to: - Ja nie Jezus, ja Tadzik. - zobacz
Uczeń: - Idę się załatwić. Nauczycielka: - Tylko zwłoki posprzątaj! - zobacz
- Dwa razy do tej samej rzeki nie można wejść, ale dwa lata w tej samej klasie to mogę Wam obiecać i załatwić. - zobacz
- Mój pies się okocił i miał sześć szczeniaków. - zobacz